sobota, 9 marca 2013

Miszczuk Katarzyna Berenika - "Ja, diablica"


20 - letnia Wiktoria zostaje zamordowana po wyjściu wieczorem z klubu. Nie wie kto i dlaczego mógł to zrobić, ale na pewno wie, że trafia do piekła. Dostaje tam posadę diablicy, czyli jej pracą jest targowanie się z aniołem o zmarłych ludzi. To stanowisko umożliwia jej podróże na ziemie i życie tak, jakby nigdy nie umarła. Wiktoria nie może pogodzić się z tym, że nie żyje. Nawet po śmierci nadal kocha Piotra, chłopaka, z którym uczęszczała na studia. Nie chce go stracić, więc wciąż stara się go zdobyć. Z kolei o jej względy zabiega seksowny i bardzo pewny siebie diabeł - Beleth. Szybko okazuje się, że jej śmierć nie była przypadkowa i ktoś chciał, żeby trafiła właśnie do piekła...
Kogo wybierze Wiktoria? Piotra, do którego żywi ogromne uczucie, czy diabła, który był w stanie nawet zabić jej ukochanego...?

Muszę się bardzo powstrzymywać, aby Wam tego nie zdradzić ;) Książka jest niesamowicie wciągająca i chyba właśnie odkryłam moją ulubioną perełkę. Myślę, że jest lepsza nawet od sagi "Szeptem", której długo byłam wierna. Jest w niej wszystko. Romans, kryminał i humor, humor i jeszcze raz humor. Już dawno żadna lektura tak mnie nie ubawiła. Charaktery Beletha i Wiktorii są jak dwa magnesy. Ci dwoje potrafią być tak intrygujący, że... Tego nie da się opisać. zapraszam do czytania ;)