Książki Ewy Nowak kocham od zawsze i zawsze będę je wszystkim polecać. Z każdej z nich możemy wywnioskować wiele mądrości przydatnych do dalszego życia. Powieści tej autorki uzależniają. Są to głównie książki obyczajowe. Przedstawiają historię głównie całej rodziny, lub kilku rodzin. Główną bohaterką "Bardzo białej wrony" jest Natalia - miła, spokojna i dobrze wychowana licealistka. Dziewczyna poznaje Norberta - chłopaka pozornie pochodzącego z dobrej rodziny. Natalię ujmuje w nim jego niesamowita opiekuńczość. Chłopak robi jej nawet kanapki do szkoły. Niestety ta 'opiekuńczość' powoli przeradza się w chorobliwą wręcz zazdrość, a ta z kolei w przemoc. Z początku jest to głównie przemoc psychiczna. Dziewczyna staje się przy swoim ukochanym przestraszoną, szarą myszką. Norbert sprawia, że Natalia nie ma nawet do kogo odezwać się na szkolnym korytarzu. Dodam jeszcze, że chłopak miał nieprzyjemne dzieciństwo, ale czy to daje mu pozwolenie na znęcanie się i podnoszenie własnej samooceny kosztem psychiki drugiego człowieka?
Wspaniała powieść, którą pochłania się dosłownie w jeden wieczór. Ukazuje ona toksyczny związek między dwojgiem młodych ludzi. "Autorka z właściwą sobie przenikliwością wskazuje całą masę symptomów,
które w zdrowym związku dwojga ludzi pojawić się po prostu nie mogą.
Każda dziewczyna, która marzy o prawdziwym uczuciu, powinna po tę
powieść sięgnąć - choćby po to, by zrozumieć, od jakich chłopców lepiej
trzymać się z daleka i jak nie dać sobie zrobić krzywdy."

Taka książka jest zdecydowanie dla mnie. Z chęcią ją przeczytam.
OdpowiedzUsuńI czekam na nowe recenzje :)