poniedziałek, 2 lipca 2012

"100 czystych stron" - Masarotto Cyril



"Po śmierci ukochanego dziadka bohater otrzymuje w spadku po nim jedynie pusty, niezapisany w środku zeszyt, podczas gdy cały realny majątek trafia w ręce jego sióstr bliźniaczek. Niepocieszony, wyrzuca go do kosza. Okazuje się jednak, że niepozorny zeszyt to wielki skarb pozostający w rodzinie od pokoleń i posiadający magiczną moc- dzięki niemu można podróżować w czasie. Wystarczy na jednej ze stu pustych stron zapisać jakieś wspomnienie, aby w jednej chwili przeżyć je od nowa. Magia zeszytu działa tylko na jednego potomka aktualnego właściciela, w linii prostej. dzięki zeszytowi mężczyzna przeżywa ponownie niektóre magiczne chwile z przeszłości. W jego dość uporządkowane życie wkracza w końcu odrobina szaleństwa, radość, nowa dziewczyna i - co najważniejsze - miłość. Ale później sprawy się komplikują - też za sprawą zeszytu..."

Muszę przyznać, że po książce nie spodziewałam się wiele. Zaczęłam ją czytać bez żadnej nadziei, że może okazać się genialna. Na szczęście myliłam się, bo jest rewelacyjna. Ostatnio czytałam raczej same romansidła i mimo, że w książce Massarottiego występuje wątek miłosny, to większą uwagę skupia się głównie na magicznym zeszycie i wspomnieniach głównego bohatera. Zastanawia się on nad swoim życiem, które nie było do końca idealne. Książka jest naprawdę godna polecenia. Od pierwszej strony lekko i miło się ją czyta ;)

2 komentarze:

  1. Jakoś nigdy nie słyszałam o tej książce, ale twój opis sprawił, że mnie zaciekawiła :p
    ♥selen@♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam też książki tego typu. Magiczne zeszyty czy książki to zdecydowanie coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń